A ja w sumie dopiero przed chwilą zdecydowałem że tam pojadę. Mam nadzieję że dostanę jeszcze bilet. Jeśli ktoś ma jakieś info o tym to prosiłbym żeby się tym podzielił
Tak więc do zobaczenia
Moja obszerniejsza relacja potem własnie ją pisze ...
ogólnie było średnio,. porównując z innymi imprezami na Arenie oczywiscie.
Pozdrawiam kilku ludzi z forum?
o 22 nie było nic ?
[ Dodano: 2007-04-09, 18:57 ]
Witam , Właśnie się lekko ogarnąłem. Cóż nie było może tak abym miał otwartą "jape" do teraz ... Ustrzegam sobie wady i zalety tej imprezki. Ale wiadomo inna Agencja , a jestem bardziej przyzwyczajony do Essence , i inne zmiany. Początek , miła i ładna kobieta wręcz płytke z Entrance , nie było mnie tam ale dzięki - niezła swoją drogą. Scena lepsza niz na tym projekcie które ukazało eftebe. ale mniej więcej takie wyobrażenie miałem w głowie . Skromny Meeting eftebe , dosłownie była nas tam Garstka , ale i tak było głośno Z tego co zauważyłem za dużo ludzi nie było. Ciasnotka w Centrum parkietu na średnim poziomie , jak zwykle kultura - > butelki ,fajki (koleś omal mnie nie przypalił). No i Płatne kible - norma. wizualizacje : _ ?! hmm dobre piękne były te kulki dyskotekowe to się uśmialiśmy scena niczego sobie < jak zwykle kupa plazmy swiatel i laserow _ na +
Kilka słów na temat oprawy Dj. -
Mike Wind - spokojnie początek , potem troszke mocniej , mało go słuchałem w sumie więc za dużo nie powiem.
Fafaq - jestem pod wrażeniem , Nowa twarz mdt i dla mnie jak najbardziej na + . Zagrał mocnymi brzmieniami , typowo trafił w mój gust. Bawiłem się przeszło pół seta.
Orjan Nilsen - Na tym secie częściowo tez mnie nie było ale widziałem początek. Set Delikatny ale i nie zabrakło hałasu:
Simon Patterson - piękny set - stawiam go w pierwszej 3-jce bez wątpienia. Wypociłem się co nie miara. Potem tylko przesiedziałem Live - Act Dogzilli - nie lubię liveactów i tyle
Johan Gielen - co tu dużo mówić krótko i na temat - poskładał publike , kontakt z publiką jak zwykle. Set cały przebalowałem na parkiecie. Pod koniec jakieś old - dobrze rmx tracki. Ogólnie wielkie GooD! po jego występie nagle pustki ?! Widać że wiara czekała na niego....
Leon Bolier- Odspadka po Gielenie. Oglądałem jego występ i końcówką także nie żałował sobie mocnymi brzmieniami. nie mam się czego doczepiać. Może tylko do tego że zapodał "Kaczki"
Richard Durand - Mistrz w swoim fachu. Miał swoje zadanie i je wykonał. to co chcieliśmy usłyszeć usłyszeliśmy -> Kawałki The Prodigy np. Myślalem że nas tam rozniesie W SKRÓCIE THE BEST SET. W moim przekonaniu pocisnął maxxx.
Mike Koglin - Początek dobre nuty , szok. Nie myślalem że zagra tak dobrze. Musiałem niestety zwijać na pociąg na PKP , Szkoda że nie zostałem na całym występie. Mimo woli mimo sił .
Ciekawi mnie jak wypadł Kris i Jay Bae , chociaż zdecydowanie wole tego 2.
Podsumowując zabrakło mi czegoś w tej imprezie. Nie narzekam bo za te pieniądze Rewelacji na Revolucji nie będzie .
bartek_mdt, slyszalem mata ponoć z neigo niezla była
i do tego ma wystąpić jako pierwszy na sunrise ...
prawie jak marco v .... prawie robi wielka rozncie
impreza zdecydowanie udana pod kazdym wzgledem, MDT rosnie w sile z ogromnym impetem... i tak trzymac bo dobra konkurencja na rynku jest potrzebna spodziewalem sie dobrej imprezy i taka wlasnie byla, wizualnie ok bardzo kolorowo i cieplo, muzycznie konkretnie tak jak liczylem ludzi w sam raz chociaz na poczatku troszke malo bylo ale przybylo odpowiednio
Ja również uważam że impreza naprawdę bardzo udana. Wystrój i wizualizację robiły naprawdę fantastyczne wrażenie. Muzycznie nie bardzo mogę oceniać ponieważ gustuję bardziej w Housie, no jak dla mnie to trochę za ciężkie klimaty, co nie oznacza że złe. Bo naprawdę było konkretnie.
Foto oczywiście również u Nas. Oto mały przedsmak tego co dla Was mamy
Pozdrawiam wszystkich, których udało mi się poznać no i oczywiście wszystkich tych, których już znam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach